WITAJ 2020

Rok 2019 był dla mnie rokiem zmian. Właściwie zmieniło się wszystko – tryb pracy, tryb życia, relacje, ilość czasu… Tak naprawdę to w 2020 chyba niewiele rzeczy zostało jak kiedyś 😉

Pod koniec 2018 roku dobrze wiedziałam, że kolejny rok będzie wymagał ode mnie konkretnych decyzji, a co za tym idzie – zmian. I oj, uwierzcie mi, nie były to łatwe chwile… Nie wiem czy byłam zupełnie świadoma, że przearanżuję swoje życie całkowicie, chyba byłam po prostu zbyt zmęczona by się nad tym w ogóle zastanawiać. Jak się okazuje, granice mamy tylko w głowach i nic lepszego nie mogło mi się przytrafić, niż powrót na szerokie wody 🙂

SIMPLY, my love

Co najważniejsze, ubiegły rok przyniósł mi SIMPLY. W ciągu zaledwie 4 miesięcy (!) daliście mi porządnego kopa energii i motywacji. Choć pracuję bardzo intensywnie przez 7 dni w tygodniu – łącząc moją praktykę medyczną z wymaganiami prowadzenia strony i (w końcu postawionego!) sklepu, codziennie budzę się szczęśliwa jako #paniswojegoczasu 🙂

W nowym roku chciałabym życzyć Wam przede wszystkim właśnie CZASU. Tego, którego nikt nie ma i tego, który w dzisiejszym świecie stał się najbardziej luksusowym dobrem. Miejcie go dla siebie i nie oddawajcie go za bezcen!

Nie jestem fanką noworocznych postanowień. Głównie dlatego, że brakuje mi cierpliwości i wszelkie nowe pomysły zazwyczaj wprowadzam już, zaraz i teraz. Nie wiem jak Wam, ale mi brakuje więcej niż dużo do bycia mistrzynią planowania 😉 Jednak rok 2020 już od pierwszych dni przyniósł kolejne zmiany. I to takie, z których cieszę się naprawdę bardzo – WILD STORE!

WILD STORE

Pomysł na sklep z ekologicznymi akcesoriami dla psów powstał już naprawdę wieki temu. Jak to mówią, potrzeba matką wynalazku. Brakowało mi miejsca gdzie dla swoich zwierząt mogłabym kupić coś, czego nie bałabym się podać im do pyska. Od kiedy zaczęłam zwracać uwagę na to co tak naprawdę kupuję, skąd kupuję i co się z tym dzieje kiedy to wyrzucę, nie miałam serca dawać swojemu psu plastikowych zabawek czy gryzaków z kolorowej gumy. Do tego chyba nadto napatrzyłam się na zabiegi wyciągania ciał obcych z jam brzusznych zwierząt. Zbyt dużo razy okazywało się też, że sama operacja polegająca na wyjęciu połkniętego przedmiotu to nie cały problem psiego czy kociego pacjenta. Czasami te przedmioty leżały w przewodzie pokarmowym dni, tygodnie, miesiące, a nawet lata (tak, dobrze czytacie! LATA!), co sprawiało, że substancje, z których były wykonane, były przez zwierzęta wchłaniane i powodowały spustoszenie w układzie krwionośnym.

Ja chciałam, żeby rzeczy z WILD STORE’u były bezpieczne – i dla zwierząt i dla ludzi. Zabawki psa lądują przecież nie tylko w kojcu psa, ale też w naszych rękach i naszych dzieci. Bo przecież mogę się założyć, że wielokrotnie znaleźliście szarpak swojego psa w swoim łóżku pod kołdrą 🙂 Dlaczego więc nie dbać o domowników w całości? Bez podziałów?

wilczak czechosłowacki

Taktyka na zęby

Tak powstała linia szarpaków. Wilczakowe szczenięta mają potwornie ostre zęby i co najgorsze – uwielbiają ich używać. Już po pierwszym tygodniu mieszkania z małą Ilvą pogryzione było właściwie wszystko 😉 Przekierowywanie tej destrukcyjnej energii było jednym ze sposobów uniknięcia większych strat w ludziach i sprzęcie. Robiłam więc dla niej szarpaki wręcz hurtowo. Ilvy metodyka rozczłonkowywania wszystkiego była aż niesamowita – zawsze z śmiechem przyglądałam się, jak z pełnym skupieniem i spokojem szatkowała kartoniki na mikro kawałeczki. Najlepsze było to, że te kawałeczki ZAWSZE BYŁY RÓWNE! 🙂

Z czasem oczywiście szarpaki ulegały modyfikacjom. By były coraz bardziej wytrzymałe, no i oczywiście szukałam materiałów, które nie mają wpływu na zdrowie psa. Ostateczną wersję wstawiłam do sklepu i znajdziecie ją tutaj.

Nowością 2020, którą znajdziecie w sklepie są MIKRO SZARPAKI, specjalnie wykonane dla mikro ras – kto powiedział, że jeśli jesteś mały nie masz czasami ochoty na czymś się wyżyć?;)

mikro szarpaki dla mikro ras psów

Węszenie pod napięciem

Za to na pomysł akcesoriów do noseworku wpadliście WY 🙂 Kiedy zaczęłyśmy z Ilvą pracę węchową i przyszedł moment na przeszukiwania większych terenów okazało się, że potrzeba nam porządnej linki. Naszukałam się bardzo, ale wciąż nie mogłam znaleźć faworytów. Gumowe nie przetrwałyby z zębami Ilvy dłużej niż 24h. Propylenowe cięły mi palce do krwi, taśmy były ciężkie i w kosmicznych kolorach. Rozciągliwa lina, którą kupiłam w OBI była super, bo amortyzowała moje własne błędy na ringach na tyle, że Ilva nie zwracała na nie uwagi. Ale okazała się zbyt niebezpieczna, kiedy przyszło do węszenia wśród wielu innych psów. Miałam wrażenie, że nie mam kontroli nad Ilvą – równie dobrze mogłabym przyjść na zawody z dzikiem na sznurku.

linka treningowa

Linka, która jest już w sklepie jest wypadkową wielu przygód 🙂 Ta powyżej, której używam sprawdza mi się doskonale i nie zamieniłabym jej już na żadną inną. Pytacie na nią na treningach i na spacerach, więc od tego roku dostępna jest także dla Was <3

Więcej tropienia w 2020!

Zgodnie z Waszymi wiadomościami, uruchomiłam również zakładkę noseworkową, gdzie będę publikować wiele na temat pracy węchowej z psem. Zwróciliście mi uwagę na to, jak niewiele można znaleźć o tym w internecie. Niby coś jest, ale żadnych konkretów i nikt nie wie od czego zacząć. A to ogromna szkoda. Psy najczęściej uwielbiają nosework i wszelkie węchowe zajęcia, bo przecież ich nos jest najważniejszym i najbardziej rozwiniętym narządem zmysłu!

wilczak czechosłowacki

Dzikie gryzaki

Od roku głowiłam się nad pozyskaniem ekologicznych gryzaków. Chodziło głównie o poroże z naszych lasów. Dla uściślenia – ZBIERANYCH poroży! Mój rozwinięty zmysł braku zaufania równa się tylko z Ilvowym, więc wciąż nie mogłam znaleźć odpowiedniego źródła. Kiedy w końcu zrezygnowałam – źródło przyszło samo! 🙂 Dzięki dobrym duchom (dzięki Justyna! dzięki Dorota!) pod koniec grudnia wiozłam już dla Was poroże wraz z choinką i wilkiem samochodem, zastanawiając się jak ja to wytłumaczę w domu 😉 Zapas jest, możecie się częstować o tutaj! Ilva już wcina 😉

poroże jelenia dla psa

Takie to nowości od stycznia u nas. Mam nadzieję, że Wasz 2020 również ruszył z kopyta! I jak w ubiegłorocznym Męskim Graniu, życzę sobie i Wam, by nas było stać na święty spokój!

Wpisz się na nasz newsletter, żeby nie ominąć tekstów w 2020!

Processing…
Sukces! Jesteś już z nami!

Dodaj komentarz