OGRÓD SENSORYCZNY – O CO CHODZI ?

Słyszeliście kiedyś o ogrodzie sensorycznym? A może mieliście już przyjemność spędzić w nim trochę czasu? Jeśli nie, to zapraszam Was do tego, który sama niedawno poznałam – znajdujący się w samym sercu Central Parku w Gdyni.

Pierwsze ogrody sensoryczne zaczęły powstawać w XX wieku i ich celem było zaktywizowanie osób z różnymi rodzajami niepełnosprawności. Zostały tak zaprojektowane, by budzić wszystkie zmysły osoby spacerującej po parku. Często podzielone są na strefy, a każda z nich oddziaływuje ściśle na jeden zmysł – wzroku, węchu, smaku lub dotyku. Co fascynujące, w zależności od pory dnia, ogród zwiedza się zupełnie inaczej. Rano, zupełnie naturalnie, skupiamy się głównie na zmyśle wzroku – rzucają się nam w oczy kolorowe kwiaty i zieleń liści. Po południu lub o zmroku zawierzamy bardziej słuchowi – dopiero o tej porze słyszymy pracujące pszczoły i inne owady, szum roślin i wiatru. Dużo bardziej wyostrzony mamy również węch – naszą uwagę przykuwają rosnące, intensywnie pachnące zioła.

Wzrok

W odróżnieniu od innych zwierząt, u człowieka najbardziej rozwinięty jest zmysł wzroku. To nim najczęściej poznajemy świat, a informacje pozyskane innymi zmysłami często gromadzimy podświadomie. W ogrodzie sensorycznym posadzone są kwiaty o kolorach, które odwzorowują wszystkie podstawowe kolory palety barwnej:
czerwień: nachyłek
pomarańcz: krwawnik ogrodowy
żółć: smagliszka skalna
zieleń: kłosownica leśna
błękit: przetacznik kłosowy
fiolet: dzwonek skupiony

Słuch

Dopiero gdy zamkniemy oczy, dopuszczamy do głosu inne zmysły. W strefie słuchu zlecana jest zupełna cisza. Jest nawet specjalnie wydzielona część parku, która została oznaczona jako strefa ciszy. Słyszymy wtedy pracujące owady, w tym głośne trzmiele łąkowe, jak również ptaki, w szczególności wyjątkowo gadatliwe wróble. W strefie słuchu posadzone są maki – pod koniec lata z łatwością można usłyszeć grzechot makówek kołyszących się na wietrze.

Węch

Jak mowa o węchu, pojawia się i Ilva 😉 Prawda, robiłyśmy tu trochę ćwiczeń węchowych, ale teraz nie o tym 😉 Kiedy wchodzi się do strefy zapachowej, zatrzymuje nas intensywna, piękna mieszanka zapachów. Posadzone są tu nie tylko róże, ale również goździki, lawenda i zioła. Zimą strefa będzie pachnieć oczarem, który nie bojąc się mrozu kwitnie w środku grudnia.

Smak

Część ogrodu poświęcona zmysłowi smaku to nie lada gratka. Rabatki obsadzone są poziomkami, truskawkami i jagodami, które tworzą duży, społeczny ogródek. Posadzono również śliwę, jabłoń i brzoskwinię – w przyszłym roku czeka nas niezła uczta 🙂

Dotyk

Tu znajdziemy rośliny i nawierzchnie o wyjątkowych fakturach. Mikołajki, podwojniki, czyśćce. Zmienia się również to po czym stąpamy – trwa w żwirek, żwirek w drewno. Nie widząc, nie słysząc i nie próbując od razu skonsumować, możemy skupić się na doświadczaniu bliskości natury w okół nas – jej kształcie, budowie, nawierzchni.

To co? Przekonałam? Widzimy się w Parku? 🙂

Tu możesz napisać co myślisz